Święta za pasem. Trwają świąteczne przygotowania i szał zakupów. W tym roku zaczęło się wyjątkowo wcześnie. Pierwsze choinki, światełka i niestety tandetne dodatki ozdabiały witryny sklepów już w połowie listopada. Jednak nie zawsze wyjątkowy prezent wymaga wielkich pieniędzy. Świąteczne ekspozycje, choćby były całoroczne nie zmienią tego stanu rzeczy z kilku powodów. Pierwszy - bo nie mamy pieniędzy, drugi - bo stacjonarne sklepy oferują nieciekawy asortyment, ewentualnie robimy zakupy w ostatniej chwili i nie ma z czego wybierać. Trzeci - zależy nam na własnoręcznie wykonanym upominku i czwarty - brakuje nam pomysłu. Ale niech ostatni będą pierwszymi. Wiele możemy zrobić sami. Prezenty będą oryginalne, wyjątkowe i niedrogie. Możemy w nich zawrzeć indywidualny przekaz i przygotować w krótkim czasie.
Muzyka Na Wolno
Zimą cenię sobie muzykę na wolno. Ze słuchawkami na uszach, kiedy noc za oknem już o godzinie 16.00 takie brzmienia wchodzą wyjątkowo dobrze.
(zgadniecie z czego jest tu sampel)
(niestety nie pełny :/ ale cały We'reallgonnaburninhell Megamix by el-p is SO COOL!)
(zdecydowanie za krótkie)
UP DATE: Ńemy zwyciężył w konkursie na remix utworu Built For This! więcej tutaj :))
Przy tym można odpłynąć. Cała ich płyta (Drink The Sea) jest nastrojowa. W sam raz na zimowy wieczór.
Soul Sisters, Stand Up!
Skratch Bastid i The Gaff przed dwa lata tworzyli mixtape, gdzie możecie usłyszeć fantastyczne głosy gwiazd połowy lat '60 i '70. Muzyczna podróż zajmuje prawie 80 minut i jest przeglądem wielu uczuć, myśli i refleksji zapisanych na czarnych krążkach, jedynych takich nośnikach przekazu tamtych czasów.
Funk / Soul / R'n'B / Breaks w wykonaniu kobiet takich jak Freda, Aretha, Nina i Diana, Betty Everett czy Lavette i Davis to dobrze spędzony czas przy poruszających wibracjach i brzmieniach kobiecych opowieści.
Pozytywnie, kolorowo i z przekazem, czyli Hey Ladies po mojemu.
Kilka słów o tym jak to się wszystko zaczęło oraz w jakim kierunku zmierza :).
Założyłam Hey Ladies, kiedy skumulował się we mnie entuzjazm i chciałam podzielić się przykładami aktywności dziewczyn, które poznałam. Zadałam sobie wtedy pytania: jaka jest współczesna kobieta? Czym się kieruje? Jakie wyznaje wartości? Jakie stawia sobie wyzwania? Co na nią wpływa? Jaki jest wzór kobiecości naszych czasów? Teraz mogę powiedzieć, nie ma jednej odpowiedzi, są tylko wspólne cechy i zachowania. Dzięki blogowi poznałam wiele ciekawych kobiet. Każda z nich jest inna i wyjątkowa. Obraz jaki powstaje składa się z indywidualnych historii, do których tak właśnie trzeba podchodzić.
Pomimo nazwy zawsze zwracałam się tak samo do kobiet jak i mężczyzn, bo inicjatywa, konsekwencja, niezależność, pewność siebie i odwaga to cechy z którymi każdy czuje się lepiej. Taka postawa jest inspirująca więc warto ją szerzyć. Blog jest dla wszystkich, których interesuje kobiecy punkt widzenia i subiektywny przekaz myśli.
Jednak, zanim się obejrzałam znalazłam się w morzu stereotypów na temat kobiet. Najpierw chciałam je obalić, ale niestety jest w nich sporo prawdy. Stereotypy dotyczą wszystkich, bo jesteśmy na tyle różni, że takie klasyfikacje jak płeć, wiek, pochodzenie są za płytkie i za proste. Jestem ponad to ale godzę się z ciemną stroną swojej natury i cały czas pracuję, aby być lepszym człowiekiem.
Założyłam Hey Ladies, kiedy skumulował się we mnie entuzjazm i chciałam podzielić się przykładami aktywności dziewczyn, które poznałam. Zadałam sobie wtedy pytania: jaka jest współczesna kobieta? Czym się kieruje? Jakie wyznaje wartości? Jakie stawia sobie wyzwania? Co na nią wpływa? Jaki jest wzór kobiecości naszych czasów? Teraz mogę powiedzieć, nie ma jednej odpowiedzi, są tylko wspólne cechy i zachowania. Dzięki blogowi poznałam wiele ciekawych kobiet. Każda z nich jest inna i wyjątkowa. Obraz jaki powstaje składa się z indywidualnych historii, do których tak właśnie trzeba podchodzić.
Pomimo nazwy zawsze zwracałam się tak samo do kobiet jak i mężczyzn, bo inicjatywa, konsekwencja, niezależność, pewność siebie i odwaga to cechy z którymi każdy czuje się lepiej. Taka postawa jest inspirująca więc warto ją szerzyć. Blog jest dla wszystkich, których interesuje kobiecy punkt widzenia i subiektywny przekaz myśli.
Jednak, zanim się obejrzałam znalazłam się w morzu stereotypów na temat kobiet. Najpierw chciałam je obalić, ale niestety jest w nich sporo prawdy. Stereotypy dotyczą wszystkich, bo jesteśmy na tyle różni, że takie klasyfikacje jak płeć, wiek, pochodzenie są za płytkie i za proste. Jestem ponad to ale godzę się z ciemną stroną swojej natury i cały czas pracuję, aby być lepszym człowiekiem.
Treści - ciekawi mnie mnóstwo spraw przez co trudno jest mi skupić się na konkretnej dziedzinie. Piszę o postaciach, wydarzeniach, sporcie, muzyce, retro inspiracjach, twórczości, marketingu, komunikacji, wszędzie poszukując kobiecego pierwiastka. Teraz, po można powiedzieć, latach doświadczeń (dokładniej dwóch i dziesięciu miesiącach), wyklarowały mi się kierunki zainteresowań a raczej kategorie ich podziału. Jak wiecie, w tym roku, dołączyła do mnie Basia Zwolińska. Była to okazja do przemyślenia, co mnie naprawdę interesuje i o czym chcemy pisać na Hey Ladies. Po nocnych rozważaniach wniosek można zamknąć w trzech słowach, które świetnie pasują do idei bloga i oddają nasze podeście do życia – working, progress, fun. Tego możecie się spodziewać w kolejnych publikacjach :).
A dokładniej...
A dokładniej...
Land of Ladies. Marketing i komunikacja skierowana do kobiet to bardzo obszerny temat, któremu poświęcałam ostatnio wiele czasu. Spokojnie można utworzyć nowy blog. Tak może się stanie. Na razie na fanpage'u LOLa znajdziecie więcej przykładów kampanii, wywiadów, opinii i niezależnych publikacji specjalistów z branży.
Inicjatywa w miejskiej tkance. Miasto jest inspirujące, tajemnicze, klimatyczne. Wśród jego murów znajdują się ludzie, którzy realizują swoje marzenia, zainteresowania i pasje. Ich inicjatywy są związane ze sztuką, muzyką, kulturą, sportem, modą czy rozwojem społeczności. Często są biznesem i sposobem na życie. Sylwetki tych osób poznacie w wywiadach. Kobiecy pierwiastek jest motywem przewodnim.
Zajawki. To neutralne tematy nie związane z konkretną osobą. Damy z Basią upust naszym inspiracjom i zainteresowaniom ;).
Exclusive. Każdy z naszych gości jest wyjątkowy i potrafi zaskoczyć. Tutaj spodziewajcie się niespodzianek, nie tylko w treści ale i w formie.
Hey Ladies to pasja i ciekawość świata. Cieszę się, że z nami jesteście i dzielicie te pozytywne uczucia :)
Pozdrawiam Was i dziękuję wszystkim, którzy wspierają nasze działania!
Kawa z Sandrą, gorzka prawda o poszukiwaniu pracy.
Drodzy, to już ostatnia Kawa z Sandrą Bichl. Wnioski, kontrowersyjne i dlatego zostawiłam je na koniec. 'Let's face it' bo dużo w nich prawdy.
Ponoć rynek się popsuł i coraz trudniej znaleźć pracę. Czy na pewno jest to tylko wina spowolnionej gospodarki? Okazuje się, że nie do końca. Kandydaci popełniają, można by rzec, kardynalne błędy i wbrew pozorom nie są zmotywowani do pracy, choć nie jest to zasada powszechnie obowiązująca. Wydaje się, że napisanie CV to banalna sprawa. Jest tyle ogólnodostępnych wzorów i nie do końca wiadomo, jak pracodawcy w praktyce oceniają przesłane aplikacje. Sandra prowadzi Anioły Kariery, gdzie doradza, jak skutecznie przejść przez proces rekrutacji. Miała też okazję przeprowadzać takową do swojej firmy. Oto kilka spostrzeżeń i w sumie rad.
Ponoć rynek się popsuł i coraz trudniej znaleźć pracę. Czy na pewno jest to tylko wina spowolnionej gospodarki? Okazuje się, że nie do końca. Kandydaci popełniają, można by rzec, kardynalne błędy i wbrew pozorom nie są zmotywowani do pracy, choć nie jest to zasada powszechnie obowiązująca. Wydaje się, że napisanie CV to banalna sprawa. Jest tyle ogólnodostępnych wzorów i nie do końca wiadomo, jak pracodawcy w praktyce oceniają przesłane aplikacje. Sandra prowadzi Anioły Kariery, gdzie doradza, jak skutecznie przejść przez proces rekrutacji. Miała też okazję przeprowadzać takową do swojej firmy. Oto kilka spostrzeżeń i w sumie rad.
Zapraszam na czwartą i ostatnią kawę z cyklu spotkań z Sandrą. W naszej rozmowie uczestniczyła też Marta, asystentka Sandry.
Cafe Allange. Mocny napar czarnej kawy podawany ze szklanką zimnej wody"Kawa z Sandrą, czyli przedsiębiorca w sieci -kilka słów o wizerunku.
Dziś na Kawie z Sandrą Bichl, w dalszym ciągu oscylujemy wokół przedsiębiorczości, tym jednak razem w innym wymiarze - mianowicie rozmawiamy o wizerunku przedsiębiorcy w Internecie.
Zdarzyło się Wam założyć profil w jakiś serwisie, a następnie o nim zapomnieć? Wrzucić osobiste informacje na tablicę, którą widzi Wasz pracodawca? Z pozoru wydaje się to banalne i nieważne, ale nabiera coraz większego znaczenia. Warto pamiętać o kilku podstawowych rzeczach i zawczasu uporządkować swoje profile w sieci. Zobaczcie, na co warto zwrócić uwagę.
Kawa trzecia.
| Sandra (z lewej) z częścią swojego zespołu. |
Redd's nagradza kobiecą ciekawość - case study
Jakiś czas temu, trafiłam na film w internecie, gdzie młoda dziewczyna opowiada, jak przygotowała książkę z wierszami i piosenkami śp. dziadka. Była ciekawa miny babci, kiedy zobaczy to wydawnictwo. Babcia była wzruszona i wszystko pięknie wyszło. Nie ukrywam, że ten krótki materiał również mnie wzruszył i zaciekawił, czyli skłonił do poszukiwania szczegółów. Okazało się, że realizacja ciekawości była główną nagrodą w konkursie Redd’sa. Będąc pod niesłabnącym wpływem zainteresowania marketingiem skierowanym do kobiet, postanowiłam opisać Wam działania i ich przebieg. Szczególnie zaciekawił mnie konkurs.
REDD'S (krótko, bo marka znana)
Smakowe piwo należące do Kompanii Piwowarskiej. Pochodzi z Afryki Południowej, w Polsce dostępne od 2000 roku. Od tego czasu pojawiły się nowe smaki i wizerunek. Redd’s wypozycjonował się jako piwo kobiece i jeżeli ktoś myśli inaczej to jest w mniejszości.
Kawa z Sandrą, czyli złote zasady młodego (ale nie tylko) przedsiębiorcy.
Podczas drugiej Kawy z Sandrą Bichl rozmawiałyśmy o przedsiębiorczości i podejściu do biznesu. Jedną z działalności Sandry jest Troaching Institute. Jest to autorski program łączący szkolenie, doradztwo i coaching, który obejmuje różne zagadnienia od sprzedaży i marketingu po finanse i autoprezentacje. Klientami Sandry są firmy oraz osoby indywidualne. W rozmowie, przeszłyśmy przez prowadzenie, etapy i rozwój organizacji, wyzwania, a także predyspozycje przedsiębiorcy. Sandra ma wiele cennych doświadczeń i obserwacji na tym polu. Okazuje się, że przedsiębiorcy już na początku popełnią podstawowe błędy. Potem pojawiają się jednak kolejne wyzwania. Nie wszystkie rzeczy były dla mnie nowe, ale są aspekty, które wynikają z czystej praktyki i są to niezwykle cenne spostrzeżenia. Zapraszam każdą przedsiębiorczą i myślącą o przedsiębiorczości osobę do przeczytania wywiadu.
Kawa nr 2.
| Na zdjęciu, Sandra Bichl (z prawej), ze częścią swojego zespołu. |
Shake Your Board GIRL!
Shake Your Board poznałam na samym początku jak założyłam Hey Ladies!. Organizowałam wtedy zawody mountainboardowe w kategorii kobiet (mountainboard to też pewien rodzaj deski ;) ). Od tamtej pory, po wymienieniu się zajawką i energią do działania, we follow each other :). Ale nadeszła pora spontaniczna, aby przedstawić Wam, co by bliżej poznać, pełną pasji Karolinę Gorlewską i jej inicjatywę.
Czym jest Shake Your Board, jak i dlaczego powstało?
Shake Your Board to blog, a niedlugo portal, z najświeższymi newsami, zdjęciami, filmami, artykułami, wywiadami i wszystkim innym związanym z damską deskorolką. Pomysł na bloga narodził się ok 4 lata temu, bo po prostu czegoś takiego w Polsce brakowało. Z polskich stron poświęconych deskorolce niewiele można było dowiedzieć się co słychać u skate dziewczyn i jak to w ogóle się rozwija w Polsce i zagranicą. Przeglądając codziennie wiele stron w poszukiwaniu czegokolwiek na ten temat, zdecydowałyśmy, że możemy same stworzyć coś czego tak szukamy.
Kto tworzy wasz team?
Obecnie w teamie Shake Your Board jestem ja oraz dwie, pełne zajawki dziewczyny z Zamościa, Katarzyna Komincz i Paulina Wojtaś. Staramy się codziennie wrzucać newsy i być ze wszystkim na bieżąco. Myślę, że dość dobrze nam idzie, bo robimy to co kochamy. Na razie skupiamy się na naszym fanpage'u, bo strona jest w budowie, ale dużo tam się dzieje.
Czy jeździsz na desce? Co to dla Ciebie znaczy?
Szczerze przyznam, że na desce jeżdżę już rzadziej niż kiedyś. Staram się wyjść od czasu do czasu poodpychać się, porobić jakieś triki. Zdarza mi się jeździć na desce do pracy, hehe. Mimo to deskorolkę kocham nadal mocno! Nie czuję już potrzeby do całodziennego katowania trików takiej jak 8 lat temu,wolę posurfować na czillu. Ale muszę przyznać, że deskorolka wpłynęła na to kim jestem. Dzięki niej nauczyłam się nie poddawać, ale zawsze podnieść po upadku i spróbować jeszcze raz, aż osiągnę cel. Dlatego chcę promować tą zajawkę wśród dziewczyn, bo jest to po prostu piękna sprawa!
Czy bałaś się upadku lub kontuzji? Jak sobie z tym problemem poradziłaś, jeżeli go miałaś?
Jestem dziewczyną i jak to baby boję się upadków, bo zedrę sobie kolana, łokcie lub twarz i będę strasznie wyglądała (aaa!) Podobno kobiety są bardziej odporne na ból i widok krwi, więc przyznam, że nie raz byłam poobijana, że mama chowała moją deskę żebym już na niej nie jeździła, hehe. Na szczęście nigdy nie miałam większej kontuzji od skręconej kostki i siniaków. A ilość upadków, po których wstałam i jechałam dalej nieco uodporniła mnie na ból.
Co najbardziej lubisz w tym sporcie?
Pewnie powtórzę słowa wielu skejtów, ale na pewno WOLNOŚĆ. Jeździsz kiedy chcesz, gdzie chcesz i z kim chcesz. Nie ma schematu czego masz się uczyć, robisz to co lubisz najbardziej.
Masz jakieś ulubione miejscówki?
Nie mam ulubionej miejscówki w Krakowie, mało tu jeżdżę. Ostatnio śmigałam na minirampie na drum&bassowym festiwalu w Tarnowskich Górach. Najlepiej mi się jeździło na skateparku w Rzgowie i Bielawie. Niedługo przeprowadzam się do Anglii, więc tam na pewno znajdę jakieś fajne spoty i skateparki.
Czy brałaś kiedyś udział w jakiś zawodach? Masz jakieś osiągnięcia?
Tak, brałam. Nawet 4 lata temu wygrałam swoje pierwsze zawody. Ale teraz ich unikam. Zawsze się stresuję, chociaż daje to niezłego powera i chęć do próbowania nowych rzeczy. Wolę podziwiać nowe pokolenie skejterek, które nieźle wymiatają. Jestem mega podjarana ich poziomem jazdy! Chcemy organizować zawody, konkursy i inne eventy dla dziewczyn.
Ile dziewczyn w Polsce jeździ na desce?
Myślę, że sporo. Nie oszacuję tego w liczbach, bo mogę się pomylić. Ale jest spora grupka dziewczyn na na prawdę wysokim poziomie i mnóstwo tych, które niedawno zaczęły swoją przygodę z deską. W ciągu kilku lat to się na prawdę szybko rozwinęło, co mnie bardzo cieszy. Jeszcze kilka lat temu widok dziewczyny na desce był czymś mało spotykanym, teraz na skateparku znajdziesz co najmniej kilka dziewczyn, które jeżdżą, a nie siedzą na desce, heh.
Miałyście swój tour, gdzie byłyście i jaki było?
Dwa lata temu udało nam się zorganizować pierwszy oficjalny tour tylko dla dziewczyn. Było nas 5, zjechałyśmy prawie całą Polskę w tydzień! Efekty tego niezapomnianego wyjazdu możecie zobaczyć na filmie INTRUZ GIRLS ON TOUR. Rok później dziewczyny pojechały do Pragi. Ja niestety nie mogłam tam z nimi być, ale podobno wypad był równie udany jak pierwszy. W następnym roku chciałybyśmy wyjechać na tour zagranicę, może do Hiszpanii, Niemiec albo Anglii. Tego jeszcze nie wiemy. Niestety niełatwo jest namówić sponsorów na takie akcje, wię postaramy się same to ogarnąć. Mamy w planach sprzedaż koszulek, z których pieniądzę chcemy przeznaczyć na shake'owy tour!
Dla Kasi, Karolina Gorlewska.
Więcej:
www.facebook.com/shakeyourboard
www.shakeyourboard.blogspot.com
I pamiętajcie! :)





















































